PAN Logo
Welcome to Polish American Network

Yellow Pages
E-commerce
Art
Ads


Heritage


Organizations

It's Your Money


Polska Prasa


GUESTBOOK
Click to send you comments



Email to PAN



If you liked our original design you can still find it with all the links @
First PAN

Szukajmy tego, co laczy

JP II w parlamencie

"Z ziemi wloskiej do Polski...", "Za twoim przewodem zlaczym sie z narodem" - te znane wszystkim Polakom slowa spiewane przez polskich parlamentarzystow w budynku Sejmu zyskaly w piatek nowe znaczenie. Nic dziwnego, ze mocno wzruszony Ojciec Swiety stwierdzil tuz po hymnie:
- Nikt nie przypuszczal, ze w takim umundurowaniu.
Uroczystosc przy ul. Wiejskiej byla wyjatkowa. Nigdy wczesniej nie zdarzylo sie bowiem, by glowa Kosciola katolickiego odwiedzila parlament jakiegos narodu. Symboliczne jest to, ze robi to wlasnie polski papiez - wspolautor przemian w naszym kraju i calej Europie - w polskim parlamencie.
W gmachu Sejmu Ojciec Swiety pojawil sie z niewielkim opoznieniem. Parlamentarzysci czekali cierpliwie na jego przyjazd, sledzac trase przejazdu papamobile ulicami Warszawy na ogromnym ekranie zainstalowanym specjalnie na jednej z sejmowych scian. Na Wiejska Jan Pawel II przyjechal po spotkaniu "w cztery oczy" z prezydentem Aleksandrem Kwasniewskim. Po drodze poswiecil stojacy tuz przed budynkiem parlamentu pomnik Polskiego Panstwa Podziemnego i Armii Krajowej. "Modlmy sie za tych, ktorzy stali sie ofiarami ucisku, przemocy i zlosci, i oddali swoje zycie w obronie Ojczyzny. Ojcze, odpusc nam nasze winy, jako i my odpuszczamy tym, ktorzy przeciw nam zawinili" - modlil sie Ojciec Swiety. Jana Pawla II w sali posiedzen Sejmu przywitala burza oklaskow. Klaskali poslowie, senatorowie i zaproszeni goscie - wsrod nich prezydent, premier, Lech Walesa z malzonka, ostatni prezydent na uchodzstwie Ryszard Kaczorowski i gen. Wojciech Jaruzelski.
W przemowieniu skierowanym do parlamentarzystow papiez mowil, ze sprawowanie wladzy politycznej powinno byc ofiarna sluzba czlowiekowi i spoleczenstwu, nie zas szukaniem wlasnych czy grupowych korzysci z pominieciem wspolnego dobra narodu.
Przestrzegl takze rzadzacych Polska przed relatywizmem etycznym.
ADAM MICHEJDA

Sluzcie narodowi
Niech zstapi Duch Twoj i odnowi oblicze ziemi
Jan Pawel II przyjechal prosto spod pomnika AK, usytuowanego wlasnie przed budynkiem parlamentu. W sejmowych progach przywitali go Maciej Plazynski, marszalek Sejmu, i Alicja Grzeskowiak, marszalek Senatu. Oni tez - jako gospodarze, oprowadzali Ojca Swietego po calym budynku.
Jak uslyszelismy od jednego z sejmowych straznikow, tak wypelnionej sali obrad plenarnych, choc pracuje dlugo, jeszcze nie widzial. Lawy poselskie i galeria wypelnily sie szczelnie. Oprocz poslow i senatorow przybyli: prezydent Aleksander Kwasniewski w otoczeniu swoich ministrow, premier Jerzy Buzek i wszyscy ministrowie jego rzadu. Premierowi przyslugiwalo wprawdzie jego stale miejsce poselskie w jednym z dalszych rzedow, ale z uwagi na range uroczystosci jego klubowy kolega posel Kapera zdecydowal sie ustapic mu miejsca w pierwszym rzedzie.
Na najwyzszym sejmowym podium stal papieski tron.
Gdy Ojciec Swiety pojawil sie w drzwiach sali obrad plenarnych, zebrani rozpoczeli dluga owacje na stojaco.
Papieza w imieniu parlamentarzystow powital marszalek Plazynski. - Witamy Cie nie tylko jako Nastepce Piotra - Namiestnika Chrystusowego, nie tylko jako glowe Panstwa Watykanskiego, ale jako osobe, ktora wezwala nas do zycia w prawdzie i wolnosci. Tej wolnosci, ktorej owocem jest niepodlegle Panstwo Polskie, a wraz z nim takze Sejm i Senat - mowil marszalek.
O wygloszenie przemowienia poprosila papieza marszalek Senatu Alicja Grzeskowiak.
Przemowienie Jana Pawla II do parlamentarzystow i calego narodu polskiego bylo bodaj najdluzszym z dotychczas wygloszonych. Wielu obserwatorow podkreslalo pozniej prosta forme, a zarazem niezwykla glebie przekazu Ojca Swietego.
Po slowach powitania Ojciec Swiety podziekowal za zaproszenie i pozdrowil wszystkich rodakow. Nawiazal do swojej pierwszej pielgrzymki sprzed dwudziestu lat i jeszcze raz przypomnial swoje slynne slowa "Niech zstapi Duch Twoj! I odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi! - Proszac ufnie o odnowe, nie wiedzielismy wtedy jeszcze, jaki ksztalt przyjma polskie przemiany. Dzisiaj juz wiemy, jak gleboko siegnelo dzialanie Bozej mocy, ktora wyzwala, leczy i oczyszcza - mowil papiez.
Ojciec Swiety dziekowal Bogu za to, co stalo sie w czasie ostatnich dwudziestu lat w naszym kraju. W wystapieniu, przerywanym brawami, nawiazal rowniez do wielowiekowej tradycji polskiego parlamentaryzmu.
Prawdziwa owacje (szczegolnie wsrod poslow z centrum i prawej strony sali sejmowej) wzbudzily jego slowa o Solidarnosci. - Wszyscy sobie zdajemy sprawe, ze dzisiejsze spotkanie w parlamencie byloby niemozliwe bez zdecydowanego sprzeciwu polskich robotnikow w pamietnym sierpniu 1980 roku - mowil.
Powolujac sie na slowa ksiedza Skargi i przyklady z historii, pokazywal jak powinni postepowac politycy. - Wyzwania stojace przed demokratycznym panstwem domagaja sie solidarnej wspolpracy wszystkich ludzi dobrej woli - niezaleznie od opcji politycznej czy swiatopogladu, ktorzy pragna razem tworzyc wspolne dobro Ojczyzny - mowil. Papiez wskazal rzadzacym, ze najwyzszym dobrem, jakie powinno sie miec na uwadze przy dokonywaniu jakichkolwiek przemian spolecznych jest dobro czlowieka. Wszelkie zmiany maja, wedlug jego slow, sluzyc ksztaltowaniu swiata "bardziej ludzkiego i sprawiedliwego".
Duzo miejsca w swoim wystapieniu poswiecil rowniez kwestii zjednoczenia Europy. - Nowa jednosc Europy, jesli chcemy, by ona trwala, winnismy budowac na tych duchowych wartosciach, ktore ja kiedys ksztaltowaly, z uwzglednieniem bogactwa i roznorodnosci kultur i tradycji poszczegolnych narodow. Ma to byc bowiem wielka Europejska Wspolnota Ducha
- mowil papiez. Ojciec Swiety podkreslil, ze Stolica Apostolska od samego poczatku wspiera integracje Polski z Unia Europejska.
- Niech Duch Swiety nieustannie wspiera wielki proces przemian, sluzacy odnowie oblicza ziemi. Tej naszej wspolnej ziemi - zakonczyl papiez.
Na sali rozlegla sie prawdziwa burza oklaskow. Papiez rowniez bil brawo odpowiadajac parlamentarzystom. Gdy zaczeli oni spiewac nasz hymn narodowy, Ojciec Swiety nie kryl wzruszenia. Nie kryli go z reszta nawet dziennikarze w lozy prasowej.
- Ale nam sie wydarzylo - stwierdzil. "Sto lat" - spiewali poslowie i senatorowie. - Bardzo panstwu dziekuje - odpowiedzial papiez. Czesc zgromadzonych zaczela skandowac: "Poblogoslaw". Ojciec Swiety poblogoslawil wiec wszystkich konczac cytatem: - Wiwat krol, wiwat Sejm, wiwat wszystkie stany.
Po opuszczeniu glownej sali parlamentu udal sie na krotkie spotkanie z przedstawicielami wladzy sadowniczej, a nastepnie korpusem dyplomatycznym. Kilka minut spedzil rowniez na spotkaniu z prezydium Sejmu i Senatu. Od parlamentarzystow otrzymal replike laski marszalka Sejmu Ustawodawczego RP Wojciecha Trapczynskiego. Ojca Swietego powitali rowniez osobiscie przedstawiciele klubow parlamentarnych - wsrod nich Marian Krzaklewski reprezentujacy AWS, Leszek Miller (SLD) i Jerzy Wierchowicz (UW).
Kilkanascie minut poswiecil rowniez czlonkom rzadu - Jerzy Buzek przedstawil Ojcu Swietemu swoich wszystkich wspolpracownikow. Premierowi papiez poswiecil najwiecej czasu - odbyl z nim i jego zona krotka rozmowe bez udzialu dziennikarzy.
Ojciec Swiety opuscil gmach zegnany przez tlum oficjeli oraz grupe pielgrzymow zebrana przed budynkiem.

Jan Pawel II u prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego
Niespelna 20 minut trwala wizyta Ojca Swietego w Palacu Prezydenckim. Okolo 10 minut papiez i Aleksander Kwasniewski rozmawiali w cztery oczy. Po zakonczeniu spotkania obaj przeszli do sali rokoko, gdzie czekala rodzina prezydenta: Jolanta Kwasniewska z corka Ola i swoim ojcem. Papiez zwiedzil kaplice Palacu Prezydenckiego i zmowil krotka modlitwe.
Jan Pawel II spotykal sie z prezydentem Kwasniewskim juz kilkukrotnie. Po raz pierwszy 7 kwietnia 1997 roku, poltora roku po objeciu urzedu. Podczas trwajacego 39 minut spotkania mowiono, m.in. o nowej konstytucji i przedluzajacej sie ratyfikacji konkordatu. Dwa miesiace pozniej Aleksander Kwasniewski wital papieza na lotnisku we Wroclawiu. - Bez waszej Swiatobliwosci i Kosciola katolickiego w Polsce nie byloby niepodleglej i demokratycznej Polski - powiedzial wowczas. We Wroclawiu widzieli sie krotko jeszcze dwukrotnie. Bardziej oficjalny charakter mialo spotkanie Jana Pawla II z siedmioma prezydentami krajow europejskich, w tym z Aleksandrem Kwasniewskim w Gnieznie. Prezydent powiedzial po tym spotkaniu, ze moze byc ono bodzcem dla takich dzialan politykow, by Europa mogla sie stawac wspolnota pod wzgledem nie tylko politycznym, ale takze ludzkim. Do kolejnego spotkania doszlo w Watykanie podczas uroczystosci 20-lecia pontyfikatu. 20 minut trwala wtedy rozmowa w cztery oczy w prywatnej bibliotece papieza.
PAP

Przeslanie Ojca Swietego
(...) Wyzwania stojace przed demokratycznym panstwem domagaja sie solidarnej wspolpracy wszystkich ludzi dobrej woli - niezaleznie od opcji politycznej czy swiatopogladu, wszystkich, ktorzy pragna razem tworzyc wspolne dobro Ojczyzny. Szanujac wlasciwa zyciu wspolnoty politycznej autonomie, trzeba pamietac jednoczesnie o tym, ze nie moze byc ona rozumiana jako niezaleznosc od zasad etycznych. Takze panstwa pluralistyczne nie moga rezygnowac z norm etycznych w zyciu publicznym. (...)
(...) Dzielac radosc z pozytywnych przemian, jakie dokonuja sie w Polsce na naszych oczach, winnismy sobie rowniez uswiadomic, ze w wolnym spoleczenstwie musza istniec wartosci zabezpieczajace najwyzsze dobro calego czlowieka. Wszelkie przemiany ekonomiczne maja sluzyc ksztaltowaniu swiata bardziej ludzkiego i sprawiedliwego. Pragnalbym zyczyc polskim politykom i wszystkim osobom zaangazowanym w zycie publiczne, by nie szczedzili sil w budowaniu takiego panstwa, ktore otacza szczegolna troska rodzine, zycie ludzkie, wychowanie mlodego pokolenia, respektuje prawo do pracy, widzi istotne sprawy calego narodu i jest wrazliwe na potrzeby konkretnego czlowieka, szczegolnie ubogiego i slabego. (...)
(...) Integracja Polski z Unia Europejska jest od samego poczatku wspierana przez Stolice Apostolska. Doswiadczenie dziejowe, jakie posiada narod polski, jego bogactwo duchowe i kulturowe moga skutecznie przyczynic sie do ogolnego dobra calej rodziny ludzkiej, zwlaszcza do umocnienia pokoju i bezpieczenstwa w Europie. (...)


Fragmenty wystapienia Jana Pawla II w parlamencie
(...) Mozemy byc wdzieczni Opatrznosci Bozej za to wszystko, co udalo sie nam osiagnac dzieki szczeremu otwarciu serc na laske Ducha Pocieszyciela. Skladam dzieki Panu historii za obecny ksztalt polskich przemian, za swiadectwo godnosci i duchowej niezlomnosci tych wszystkich, ktorzy w tamtych trudnych dniach byli zjednoczeni ta sama troska o prawa czlowieka, ta sama swiadomoscia, iz mozna zycie w naszej Ojczyznie uczynic lepszym, bardziej ludzkim. Jednoczylo ich glebokie przekonanie o godnosci kazdej osoby ludzkiej, stworzonej na obraz i podobienstwo Boga i odkupionej przez Chrystusa. Dzisiaj zostalo wam powierzone tamto dziedzictwo odwaznych i ambitnych wysilkow podejmowanych w imie najwyzszego dobra Rzeczypospolitej. Od was zalezy, jaki konkretny ksztalt przybierac bedzie w Polsce wolnosc i demokracja. Spotkanie dzisiejsze posiada wieloraka wymowe symboliczna. Po raz pierwszy papiez przemawia do polaczonych izb polskiego parlamentu, papiez Polak, w obecnosci wladzy wykonawczej i wladzy sadowniczej, przy udziale korpusu dyplomatycznego. Trudno w tej chwili nie wspomniec o dlugiej, siegajacej XV wieku historii polskiego Sejmu czy tez o chlubnym swiadectwie ustawodawczej madrosci naszych przodkow, jakim byla Konstytucja 3 maja z 1791 roku. Dzis, w tym miejscu, w jakis sposob szczegolny uswiadamiamy sobie zasadnicza role, jaka w demokratycznym panstwie spelnia sprawiedliwy porzadek prawny, ktorego fundamentem zawsze i wszedzie powinien byc czlowiek i pelna prawda o czlowieku, jego niezbywalne prawa i prawa calej wspolnoty, ktorej na imie narod. Zdaje sobie sprawe z tego, ze po dlugich latach braku pelnej suwerennosci panstwa i autentycznego zycia publicznego, nie jest rzecza latwa tworzenie nowego, demokratycznego ladu i porzadku instytucjonalnego. Dlatego na samym wstepie pragne wyrazic radosc ze spotkania wlasnie tutaj, w miejscu, gdzie poprzez stanowienie prawa budowane sa trwale podwaliny demokratycznego panstwa i suwerennego w nim spoleczenstwa. Chcialbym tez zyczyc Sejmowi i Senatowi, aby w centrum ich wysilkow ustawodawczych zawsze znajdowal sie czlowiek i jego rzeczywiste dobro, zgodnie z klasyczna formula: Hominum causa omne ius constitutum est. (...)
Kosciol w Polsce, ktory na przestrzeni calego powojennego okresu panowania totalitarnego systemu wielokrotnie stawal w obronie praw czlowieka i praw narodu, takze i teraz, w warunkach demokracji, pragnie sprzyjac budowaniu zycia spolecznego, w tym rowniez regulujacego je porzadku prawnego, na mocnych podstawach etycznych. Temu celowi sluzy przede wszystkim wychowywanie do odpowiedzialnego korzystania z wolnosci zarowno w jej wymiarze indywidualnym, jak i spolecznym, a takze - jesli zachodzi taka potrzeba - przestrzeganie przed zagrozeniami, jakie moga wynikac z redukcyjnych wizji istoty i powolania czlowieka, i jego godnosci. Nalezy to do ewangelicznej misji Kosciola, ktory w ten sposob wnosi swoj specyficzny wklad w dzielo ochrony demokracji u samych jej zrodel. (...)
Wszyscy zdajemy sobie sprawe z tego, ze to dzisiejsze spotkanie w parlamencie (...) nie byloby mozliwe bez Solidarnosci, ktora wybrala droge pokojowej walki o prawa czlowieka i narodu. Wybrala takze zasade, jakze powszechnie wtedy akceptowana, ze "nie ma wolnosci bez solidarnosci": solidarnosci z drugim czlowiekiem, solidarnosci przekraczajacej roznego rodzaju bariery klasowe, swiatopogladowe, kulturowe, a nawet geograficzne, czego swiadectwem byla pamiec o losie naszych wschodnich sasiadow. Konsekwencja wyboru takich wlasnie pokojowych metod walki o spoleczenstwo wolnych obywateli i o demokratyczne panstwo, byly - mimo cierpien, ofiar i upokorzen stanu wojennego i lat nastepnych - wydarzenia roku 1989, ktore zapoczatkowaly wielkie zmiany polityczne i spoleczne w Polsce i Europie. (...)
Pamiec o moralnych przeslaniach Solidarnosci, a takze o naszych, jakze czesto tragicznych doswiadczeniach historycznych, winna dzis oddzialywac w wiekszym stopniu na jakosc polskiego zycia zbiorowego, na styl uprawiania polityki czy jakiejkolwiek dzialalnosci publicznej, zwlaszcza takiej, ktora jest sprawowana na mocy spolecznego wyboru i zaufania. Sluzba narodowi musi byc zawsze ukierunkowana na dobro wspolne, ktore zabezpiecza dobro kazdego obywatela. (...)
Wykonywanie wladzy politycznej, czy to we wspolnocie, czy to w instytucjach reprezentujacych panstwo powinno byc ofiarna sluzba czlowiekowi i spoleczenstwu, nie zas szukaniem wlasnych czy grupowych korzysci z pominieciem dobra wspolnego calego narodu. (...)
"Po upadku w wielu krajach ideologii" - tak napisalem w Encyklice Veritatis splendor - "ktore wiazaly polityke z totalitarna wizja swiata - przede wszystkim marksizmu - pojawia sie dzisiaj nie mniej powazna grozba zanegowania podstawowych praw osoby ludzkiej i ponownego wchloniecia przez polityke nawet potrzeb religijnych, zakorzenionych w sercu kazdej ludzkiej istoty: jest to grozba sprzymierzenia sie demokracji z relatywizmem etycznym, ktory pozbawia zycie spolecznosci cywilnej trwalego moralnego punktu odniesienia, odbierajac mu, w sposob radykalny, zdolnosc rozpoznawania prawdy. Jesli bowiem "nie istnieje zadna ostateczna prawda, bedaca przewodnikiem dla dzialalnosci politycznej i nadajaca jej kierunek, latwo o instrumentalizacje idei i przekonan dla celow, jakie stawia sobie wladza. Historia uczy, ze demokracja bez wartosci latwo sie przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm". (...)
Wydarzenia w Polsce sprzed dziesieciu lat stworzyly historyczna szanse, by kontynent europejski, porzuciwszy ostatecznie ideologiczne bariery, odnalazl droge ku jednosci. Mowilem o tym wielokrotnie, rozwijajac metafore "dwoch pluc", ktorymi winna oddychac Europa zespalajac w sobie tradycje Wschodu i Zachodu. Zamiast jednak oczekiwanej wspolnoty ducha dostrzegamy nowe podzialy i konflikty. Sytuacja ta niesie dla politykow, ludzi nauki i kultury i dla wszystkich chrzescijan pilna potrzebe nowych dzialan sluzacych integracji Europy. (...)
Przy okazji dzisiejszego spotkania pragne jeszcze raz wyrazic moje uznanie dla podejmowanych konsekwentnie i solidarnie wysilkow, ktorych celem, od chwili odzyskania suwerennosci, jest poszukiwanie i utrwalanie naleznego i bezpiecznego miejsca Polski w
jednoczacej sie Europie i swiecie. Polska ma pelne prawo, aby uczestniczyc w ogolnym procesie postepu i rozwoju swiata, zwlaszcza Europy. (...)
Przypadajaca w tym roku szescdziesiata rocznica wybuchu drugiej wojny swiatowej oraz dziesiata rocznica wydarzen, o ktorych wspominalismy, winna stac sie okazja dla wszystkich Polakow do refleksji nad darem wolnosci "danej" i jednoczesnie "zadanej". Wolnosci wymagajacej nieustannego wysilku w jej umacnianiu i odpowiedzialnym przezywaniu. Niech wspaniale swiadectwa milosci Ojczyzny, bezinteresownosci i heroizmu, jakich mamy wiele w naszej historii, beda wyzwaniem do zbiorowego poswiecenia wielkim narodowym celom, gdyz najwspanialszym wypelnieniem wolnosci jest milosc, ktora urzeczywistnia sie w oddaniu i sluzbie.
Wszystkim tutaj obecnym i wszystkim moim rodakom zycze, aby prog trzeciego tysiaclecia przekroczyli z nadzieja i ufnoscia, z wola wspolnego budowania cywilizacji milosci, ktora opiera sie na uniwersalnych wartosciach pokoju, solidarnosci, sprawiedliwosci i wolnosci. (...)
skroty pochodza od redakcji

Powiedzieli
Jerzy Buzek, premier:
- Papiez mowil poslom i senatorom przede wszystkim o ich powinnosciach. Byla mowa o tym, ze dobro wspolne wymaga wyrzeczen o ogromnej odpowiedzialnosci. Ojciec Swiety wspominajac zwiazek zawodowy Solidarnosc przypomnial ruch spoleczny, ktory zmienil Polske. To wszystko laczy sie w spojna calosc: przykazanie milosci, przykazanie solidarnosci i dzialanie dla dobra wspolnego. Jan Pawel II powiedzial nam, wedlug jakich zasad dzialac i organizowac zbiorowe zycie, by wszyscy mogli czuc sie bezpiecznie i pewnie w swojej ojczyznie. W jednej z homilii w czasie tej pielgrzymki, w Pelplinie papiez mowil o koniecznosci budowania domu na skale. To zdanie dotyczy politykow, tych wszystkich, ktorzy buduja nasz wspolny dom - Polske.
General Wojciech Jaruzelski, byly prezydent:
- Zgadzam sie z papiezem Janem Pawlem II, ze rola Solidarnosci jest niewatpliwa. Podzielam ten poglad niezaleznie od tego, jakie po drodze rozwoju historycznej sytuacji zachodzily procesy, konflikty, nawet dramatyczne wydarzenia. Papiez umie w niezwykle syntetyczny i sugestywny sposob przedstawic zlozone dzieje naszego narodu i wnioski, plynace na dzien dzisiejszy. Dla mnie najwazniejszym wnioskiem jest pojednanie i zjednoczenie ponad historycznymi podzialami. Wrazliwosc spoleczna i przeciwdzialanie wszelkiemu zlu - to wielkie moralne przeslanie bylo, wedlug mnie, najistotniejsze w papieskim przemowieniu.
Alicja Grzeskowiak, marszalek Senatu:
- Ojciec Swiety podal zasady fundamentalne, ktore powinny kierowac kazdym, kto chce w zyciu publicznym odgrywac jakas role. Jest to dla nas elementarz sluzby polityka dla dobra wspolnego. Obysmy tylko chcieli wedlug tych zasad w parlamencie pracowac.
Leszek Miller, SLD:
- Przeslanie papieskie ma wartosc uniwersalna. Nalezy zapamietac, co Jan Pawel II powiedzial o zagrozeniach wolnosci oraz odpowiedzialnosci za drugiego czlowieka. TS, PAP
Miroslaw Styczen, prezes Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego:
- Jestem bardzo wzruszony zarowno atmosfera wizyty, jak i trescia papieskiego przemowienia. Po raz pierwszy Ojciec Swiety spotkal sie nie tylko z waskim gronem przywodcow, ale z cala klasa polityczna, nawet z politykami nie zasiadajacymi w parlamencie. Szczegolnie istotne bylo przypomnienie roli parlamentu, ktora powinna zawsze byc ukierunkowana pro publico bono. Polityka jest po prostu publiczna sluzba. Nigdy dotychczas papiez tak jednoznacznie nie przedstawil poparcia Stolicy Apostolskiej dla integracji naszego kraju z Unia Europejska. Bardzo nas to ucieszylo. Osobiscie lza mi sie w oku zakrecila, gdy Ojciec Swiety podziekowal Opatrznosci za 10 lat pomyslnych przemian w Polsce.
Jerzy Wierchowicz, szef klubu UW:
- Z wielkim wzruszeniem odebralem wspaniale wystapienie Ojca Swietego. Niby nie zawieralo wielu nowych w nauce Jana Pawla II mysli, jednak odbierane osobiscie jest wyjatkowo wazne i szczegolnie zapada w pamiec. Istotne bylo podkreslenie papieza, ze panstwo demokratyczne jest stworzone przede wszystkim dla obywateli. Przy rzadzeniu zas najwazniejsze sa takie wartosci, jak uczciwosc i sprawiedliwosc. Bez tych ponadczasowych wartosci demokracja nabiera cech totalitarnych. Drugim watkiem wystapienia, ktory trzeba wskazac, bylo poparcie dla naszych europejskich dazen. Jest to odpowiedz dla tych wszystkich, ktorzy tak czesto neguja nasz akces do unii powolujac sie wlasnie na rzekomo chrzescijanskie argumenty. Papiez mowil tez o tym, ze nasza droga do wolnosci zaczela sie od wielkiej Solidarnosci roku 1980. Dla mnie ta droga zaczela sie troche wczesniej - od Jana Pawla II.
Piotr Ikonowicz, lider PPS:
- W trakcie wizyty papieza w parlamencie bylo mi troche smutno. Patrzylem jak obie strony sejmowej sali pilnie wsluchujac sie w slowa, oczekuja, az papiez powie cos takiego, co ich zdaniem, jest wymierzone w politycznych przeciwnikow. Gdy uznawali, ze fragment przemowienia jest wymierzony w polityczna konkurencje, to zrywaly sie gorace oklaski. Papiez jest u nas czesto zle rozumiany. Gdy mowi o solidarnosci ponad podzialami politycznymi, moralnymi czy rasowymi, to ma na mysli swiat i cala ludzkosc. U nas wielu slyszy w tym jedynie Solidarnosc. Przemowienie pokazalo wlasciwa role Kosciola w polityce - mowienie o moralnosci i etyce. Ciesze sie, ze papiez przestrzegl przed egoizmem i wspomnial coraz czesciej zapominana dzis role polskich robotnikow w odzyskaniu wolnosci.
Miroslaw Czech, sekretarz generalny UW:
- Moje wrazenia z wizyty Ojca Swietego w Sejmie sa jak najlepsze. Zadowolenie wszystkich powinno budzic zwlaszcza oficjalne poparcie Stolicy Apostolskiej dla dazenia Polski do struktur eurpejskich. Papiez po raz kolejny docenil droge dawnej demokratycznej opozycji i Solidarnosci do odzyskania niepodleglosci. Musi tez cieszyc afirmacja ze strony Jana Pawla II przemian, jakie zaszly w naszym kraju przez ostatnie 10 lat. Dla samych politykow waznym akcentem bylo wezwanie, aby w swojej dzialalnosci zawsze kierowali sie troska o dobro czlowieka. Niemilym zgrzytem wizyty w Sejmie bylo wystapienie rabina Joskowicza. To spory dysonans w momencie, gdy sprawa Zwirowiska zostala zazegnana i gdy srodowiska zydowskie z calego swiata zaczely sie o sprawie wypowiadac z duzym zrozumieniem.
Stefan Niesiolowski, ZChN:
- Wystapienie papieza bylo piekne. W pamieci utkwilo mi kilka istotniejszych watkow. Po pierwsze, uznanie dla Solidarnosci i wszystkich, ktorzy walczyli o niepodleglosc. Druga sprawa to goracy i glosny apel o zachowywanie podstawowych wartosci moralnych w dzialalnosci politycznej. Papiez mowil o roli w niej katolikow swieckich. Przypomnial, ze polityka jest przede wszystkim publiczna sluzba w trosce o wspolne dobro. Mozna powiedziec, ze Ojciec Swiety upomnial tez wszystkich, naduzywajacych katolickiej argumentacji w krytyce naszych staran o wejscie do Unii Europejskiej. Wezwal wszystkich, abysmy otworzyli nasze drzwi do Europy.

 

 

More PAN sites:
  Forsale   Yellow Pages   Art   Ads  Heritage  Organizations

Consualte General   Trade Consul
  LOT Polish Airlines  Toolmex 
  Modern Travel  Zycie Warszawy


PAN's Awards for Excellence

Excellence in design award imageExcellence in Design
Best Site of the Week Best Site of the Week


PAN-Polish American Network is the premier web development company dedicated to promotion and business growth through the Internet.
Stop by and explore!
Clock
Pacific Standard Time

Copyright © 1995-99 PAN All rights reserved